Rumuńskie ministerstwo zdrowia ogłosiło, że zezwala formalnie na przeprowadzanie aborcji do 24. tygodnia ciąży w przypadku dziewcząt, które nie mają ukończonych 15 lat – informuje „Rzeczpospolita”.
Pretekst do podjęcia tej decyzji dała głośna w Rumunii sprawa zgwałconej przez wuja 11-letniej dziewczynki. Szpitalna rada lekarzy odmówiła przeprowadzenia aborcji ze względu na zaawansowanie ciąży (17. tydzień), ponieważ przepisy rumuńskie pozwalały w szczególnych przypadkach na aborcję do 14. tygodnia.
Dziecko jedenastolatki zostało zamordowane w łonie swej matki w jednym z londyńskich szpitali w 22. tygodniu życia płodowego.
Według danych Krajowego Instytutu Statystyki w zeszłym roku w Rumunii dziewczęta w wieku od 11 do 15 lat urodziły 2.000 dzieci, podczas gdy 535 dziewcząt w tym wieku skorzystało z przepisu zezwalającego na aborcję do 14. tygodnia ciąży – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Źródło: rp.pl

