W miniony czwartek premier Wielkiej Brytanii zaprosił przywódców Szwecji, Danii, Finlandii i państw bałtyckich, a spoza UE – Norwegii i Islandii. Oficjalnie rozmowy dotyczyły liberalizacji gospodarki europejskiej i likwidacji skutków kryzysu. W rzeczywistości David Cameron próbuje stworzyć alternatywę dla dominującego dziś w UE niemiecko-francuskiego układu.
Za czasów rządu PiS Polska brała udział w próbach budowy podobnej osi północnej. Z naszej perspektywy najważniejsze było, że uczestniczyły w niej kraje o odmiennym niż dominujący w Europie stosunku do Rosji. Wprawdzie państwa skandynawskie nie czują się tak bezpośrednio zagrożone przez Moskwę jak państwa bałtyckie czy Finlandia, ale zdają sobie sprawę ze stwarzanego przez nią niebezpieczeństwa, czego dowodzą choćby ich strategie obronne.
[…]
Pełny tekst: blog.rp.pl

