Jeden z kandydatów do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem, który należy się wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny.
Jeden z kandydatów do nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich, Rick Santorum przypomniał, że możliwość zawarcia małżeństwa jest przywilejem i należy się on wyłącznie związkom kobiety i mężczyzny.
„Ślub jest nierozerwalnie złączony z dawaniem pewnych dóbr społeczeństwu. To przywilej, którego udzielamy niektórym ludziom, ponieważ chcemy to dobro rozszerzać i nagradzać postawy korzystne dla ogółu” – powiedział Santorum podczas wiecu w Fulton. „Dwoje lubiących się ludzi o tej samej płci to na pewno szczególny związek. Ale to nie jest związek, który przynosi korzyści społeczeństwu, tak jak to jest w wypadku małżeństwa kobiety i mężczyzny” – wyjaśnił Republikanin dodając, że chodzi mu np. o potomstwo.
Polityk był nieugięty, kiedy zapytano go, dlaczego „odmawia praw pewnej części społeczeństwa”. Santorum stwierdził, iż możliwość zawarcia małżeństwa nie jest prawem, ale przywilejem. Amerykańskie media przypominają, iż w styczniu Republikanin zapowiedział, że gdyby został prezydentem, chciałby anulować wszystkie zawarte do tej pory „małżeństwa homoseksualne” oraz zakazać zawierania następnych.
Źródło: huffingtonpost.com

