Juliusz Braun, prezes Telewizji Polskiej wystosował oświadczenie, w którym skrytykował zachowanie Adama Darskiego podczas niedawnej imprezy w jednym z warszawskich klubów – donosi portal rp.pl. Dotychczas władze TVP ignorowały protesty ludzi wierzących, w tym hierarchów Kościoła, sprzeciwiających się zatrudnianiu w telewizji publicznej zadeklarowanego satanisty. W obronie Darskiego wypowiadali się wpływowi politycy Platformy Obywatelskiej oraz członkowie KRRiT.
Informacje o kolejny prowokacyjnych i obraźliwych dla chrześcijan zachowaniach Darskiego pojawiły się w czwartek w „Super Expressie” i w „Fakcie”. Do bulwersujących wydarzeń doszło w jednym z warszawskich klubów. Darski był gościem na występie innego zespołu. Jego muzycy pojawili się na scenie w asyście pielęgniarek, w szpitalnych piżamach, na wózkach inwalidzkich. Konferansjer powiedział, że panowie nie są w stanie dalej grać. W tym momencie pojawił się Darski, jako wysłannik sił ciemności. W szarfie przewieszonej na szyi, która miała imitować stułę, położył dłonie na głowach muzyków i „uzdrowił” ich, szydząc w prymitywny sposób z wiary w cudowne uzdrowienia.
W związku z informacjami prasowymi o kolejnych prowokacjach Darskiego Juliusz Braun oświadczył, że „prowokacyjne zachowanie, wykazujące brak poszanowania nie tylko dla przekonań religijnych, ale także dla choroby i kalectwa, uważa za niedopuszczalne".
„Zwróciłem się o szczegółowe wyjaśnienia do producenta programu »Voice of Poland. Najlepszy głos« oraz samego Adama Darskiego, uzależniając od treści tych wyjaśnień ewentualne dalsze decyzje” – zaznaczył w swoim piśmie prezes Telewizji Polskiej.
Braun poinformował także, że trwająca obecnie edycja programu „Voice of Poland. Najlepszy głos", zaplanowana na sezon jesienny bieżącego roku, zakończy się w ciągu najbliższych tygodni.
Źródło: rp.pl, wpolityce.pl

