Senegalska policja użyła gazu łzawiącego, aby rozpędzić manifestujących w stołecznym Dakarze katolików, oburzonych wypowiedzią prezydenta Abdoulaye’a Wade’a na temat Jezusa Chrystusa – donosi Onet.pl.
Prezydent nie zważając na protesty dakarskiej społeczności muzułmańskiej przeforsował decyzję o budowie 50-metrowego pomnika przedstawiającego kobietę, mężczyznę i dziecko, co symbolizować ma „afrykańskie odrodzenie”. Na krytykę monumentu ze strony senegalskich imamów, którzy stwierdzili, że według islamu przedmiotem czci nie może być „wizerunek człowieka”, prezydent Wade odpowiedział, iż chrześcijanie modlą się do „człowieka nazywanego Jezusem Chrystusem”.
Ta wypowiedź wywołała reakcję katolików. Kardynał Theodore-Adrien Sarr, arcybiskup Dakaru, oskarżył prezydenta o obrazę mniejszości chrześcijańskiej. – Jesteśmy wstrząśnięci i oburzeni porównaniem przez prezydenta pomnika z przedstawieniami [Jezusa], które znajdują się w naszych kościołach – stwierdził kardynał podczas nabożeństwa w stołecznej katedrze.
Hierarcha nazwał skandalem „wyśmiewanie i podważanie boskości Jezusa Chrystusa, rdzenia naszej religii, przez najwyższe władze państwowe”. Po tej wypowiedzi arcypasterza Dakaru doszło do demonstracji przed tamtejszą katedrą kilkuset młodych katolików. Gdy policja próbowała rozpędzić protestujących, ci obrzucili funkcjonariuszy kamieniami.
Źródło: onet.pl

