Dr Gerard Nadal jest absolwentem uniwersytetu stanowego w Nowym Jorku, gdzie specjalizował się w mikrobiologii molekularnej. Od 16 lat wykłada mikrobiologię w Manhattan College.
Naukowiec jest przerażony stanem niewiedzy kobiet na temat związku istniejącego pomiędzy zapadaniem na raka piersi a wcześniej dokonanymi „zabiegami” aborcji. Dlatego też chce upowszechnić wiedzę naukową na ten temat.
Dr Nadal rozpoczął od prezentacji wyników badań epidemiologicznych, przeprowadzonych w 1997 r. pod kierunkiem Julie Palmer i Lynn Rosenberg. Obie panie wraz z grupą naukowców starały się odkryć, czy istnieje jakiś związek aborcji z występowaniem raka piersi u kobiet. Palmer i Rosenberg nie są bezstronnymi naukowcami. Znane są z popierania aborcji i często występują jako osoby biegłe, wypowiadając się w procesach sądowych. Właśnie chociażby z tego względu, zdaniem dr Nadala, wyniki ich badań są istotne dla kobiet.
Zespół ten, dzięki wsparciu Krajowego Instytutu Raka, przebadał 1835 kobiet w wieku pomiędzy 25. a 64. rokiem życia, u których stwierdzono patologiczne zmiany w obrębie piersi oraz 4289 kobiet w wieku pomiędzy 25. a 64. rokiem życia, u których zaobserwowano zmiany nowotworowe, ale był to rak niezłośliwy.
Badania potwierdziły, że u kobiet, które nigdy nie rodziły dzieci lub dopuściły się chociażby jednej aborcji ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta aż o 40 proc. Wiąże się to najprawdopodobniej ze zwiększoną produkcją estrogenów przez organizm kobiety ciężarnej, który kumuluje się, nie znajdując ujścia w postaci produkcji mleka, kiedy kobieta szczęśliwe donosi ciążę do końca i po urodzeniu dziecka karmi je piersią.
Dr Nadal uważa, że kobiety powinny wziąć sobie głęboko do serca te badania, zanim podejmą decyzję o uśmierceniu dziecka poczętego, by nie ulegały presji otoczenia, ale miały na względzie własne zdrowie.
Źródło: LifeNews, AS

