Po sześciu latach od zaskarżenia ustawy aborcyjnej słowacki Trybunał Konstytucyjny utrzymał wczoraj możliwość „usuwania ciąży” do 12. tygodnia życia bez podania przyczyny – informuje „Rzeczpospolita”.
Jednocześnie sędziowie zakwestionowali rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, które pozwalało uśmiercać dzieci nienarodzone do 24. tygodnia na podstawie zaleceń lekarza, o ile powodem mogły być „wady genetyczne płodu”.
Rzecznik episkopatu Jozef Kovaczik zadeklarował, że biskupi nadal będą „walczyć o zmianę ustawy w kraju, gdzie trzy czwarte obywateli deklaruje wyznanie katolickie”.
– Ten werdykt jest oburzający. Artykuł 15. konstytucji głosi, że „każdy ma prawo do życia, a życie zasługuje na ochronę jeszcze przed narodzeniem” – podkreśla Daniel Lipszyc, minister sprawiedliwości w prawicowym rządzie premiera Dzurindy, który w imieniu deputowanych zaskarżył w roku 2001 ustawę aborcyjną. Prawica, która współrządziła Słowacją w latach 1998 – 2006, zdołała wywalczyć jedynie możliwość odmowy „usunięcia ciąży” przez lekarzy, którzy uznają, że taki zabieg jest sprzeczny z ich sumieniem – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Źródło: „Rzeczpospolita”

