Na dramatyczną sytuację katolików w Somalii i Dżibuti zwrócił uwagę biskup Dżibuti Giorgio Bertin. Był on uczestnikiem 17. Zgromadzenia Plenarnego Stowarzyszenia Konferencji Biskupich w Afryce Wschodniej (AMECEA) w Nairobi.
„Obecność Kościoła w Somalii i Dżibuti została praktycznie unicestwiona i jakakolwiek ewangelizacja jest tam niemożliwa” – powiedział włoski franciszkanin, który jest jednocześnie administratorem apostolskim stolicy Somalii Mogadiszu. Jego zdaniem przyczyniają się do tego trwająca tam od wielu lat wojna domowa i fundamentalizm islamski kierowany przez Al-Kaidę.
Biskup Dżibuti alarmuje, że stosunki między chrześcijanami a większością muzułmańską są bardzo trudne. Dodatkowo wielkim problemem jest niedostateczna liczba kapłanów, których w Dżibuti jest tylko trzech. W całej Somalii zaś z powodu braku księży może funkcjonować tylko jedna parafia i kilka stacji misyjnych.
„Misjonarze, którzy tu przybywają, po krótkim czasie pobytu decydują się na powrót do swoich krajów, gdyż nie są przyzwyczajeni do ewangelizowania w środowisku zdominowanym przez islam” – zauważył administrator apostolski Mogadiszu.
W związku z dramatyczną sytuacją w obu tych krajach bp Bertin poprosił o pomoc duszpasterską inne diecezje Wschodniej Afryki.
Źródło: KAI

