Politycy Unii Chrześcijańsko-Społecznej zaproponowali, aby płacić kobiecie po 1000 euro na każde nowo narodzone dziecko, a ponadto przyznawać rodzinie z małymi dziećmi specjalne nieoprocentowane kredyty do wysokości 10 000 euro – informuje „Nasz Dziennik".
Kilkoro bawarskich polityków CSU przesłało na ręce szefa partii Horsta Seehofera list otwarty, w którym proponują wynagradzać finansowo rodziny decydujące się na posiadanie dziecka – czytamy w dzienniku. Zachęty finansowe mają poprawić ujemny przyrost naturalny w Niemczech. Politycy przyznali, że głównym motywem ich działania jest tragiczna sytuacja demograficzna kraju. Podczas gdy w roku 1967 w Niemczech na świat przyszło 1 mln 400 tys. dzieci, to 40 lat później już jedynie 680 tysięcy.
Według danych demografów, przy utrzymaniu obecnie ujemnego przyrostu naturalnego do 2050 roku liczba ludności w Niemczech obniży się nawet o 13 mln, w 2100 roku wyniesie tylko 46 mln, a w 2300 roku Niemcy liczyć będą jedynie 3 miliony. Obecnie w Niemczech mieszka 82 mln ludzi – podaje „NDz”.
Poważnym problemem jest także szybkie starzenie się społeczeństwa kraju. Według demograficznych prognoz i danych statystycznych, w 2006 roku połowę niemieckiej ludności stanowili ludzie przed 42. rokiem życia, natomiast w roku 2025 będzie ich znacznie mniej, a więcej niż połowa Niemców przekroczy 47 lat. Za mniej więcej 15 lat liczba ludzi powyżej 80. roku życia zwiększy się o 70 proc. i osiągnie średnio 9 proc. całej populacji.
Tak tragicznie niski poziom przyrostu naturalnego i starzejące się społeczeństwo grozi załamaniem systemu emerytalno-rentowego, gdyż nie będzie komu wypracować ogromnych kwot potrzebnych na coraz więcej świadczeń. Obecnie na jednego emeryta przypadają dwie osoby pracujące, a za mniej więcej 30 lat na jedno świadczenie będzie musiał zapracować jeden pracownik – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Źródło: „Nasz Dziennik”

