W czwartek zebrała się po raz pierwszy rządowa rada ds. bioetyki. Jak zaznaczył jej przewodniczący poseł Jarosław Gowin (PO), zespół nie będzie pracował nad projektem ustawy o zapłodnieniu in vitro. Priorytetem rady będzie przygotowanie do ratyfikacji przez Polskę międzynarodowej konwencji bioetycznej – informuje „Nasz Dziennik".
Gazeta przypomina, że już teraz formułowane są wobec niej liczne zastrzeżenia. Nie do przyjęcia jest np. zapis, który mówi o eksperymentach medycznych na zarodkach ludzkich. Zespół piętnastu ekspertów ma określić zakres zastrzeżeń co do konwencji (ma do tego prawo każdy kraj ratyfikujący), konieczne zmiany w ustawodawstwie krajowym oraz rekomendacje do ustawy implementującej, w której znajdą się m.in. rozstrzygnięcia kwestii dotyczących zapłodnienia metodą in vitro – czytamy w „NDz”.
– Nie będziemy się zajmować pracami nad odrębną ustawą w sprawie zapłodnienia in vitro – mówi „Rzeczpospolitej” Gowin. Wcześniej poseł PO zapowiadał, że zespół przygotuje odrębny projekt ustawy w sprawie in vitro. Mówił też o tym premier Donald Tusk, który zapewniał, że taka ustawa może być gotowa jeszcze w tym roku. Jednak część członków zespołu była przeciwko opracowaniu ustawy i uznała, że wystarczy, jeśli przygotują do niej założenia – informuje „Rz”.
Zespół będzie podejmował decyzje większością głosów. – W przyszłości nie unikniemy głosowań – mówi Gowin.
Ojciec Andrzej Rębacz, krajowy duszpasterz rodzin zaznacza, że zbyt dużą wagę przywiązuje się do sprawy in vitro. – Lepiej by było, gdyby większy nacisk położono na wsparcie nowych metod leczenia bezpłodności, które są tańsze i skuteczniejsze niż in vitro – przekonuje.
Źródło: „Nasz Dziennik”, „Rzeczpospolita”

