Mieszkańcy stanu Maine odrzucili – 53 proc „za” przy 47 proc. „przeciw” – w referendum prawo, legalizujące tzw. małżeństwa jednopłciowe. Jak podaje agencja AP, stało się tak mimo, że w kampanię na rzecz legalizacji „małżeństw homoseksualnych” zaangażowało wiele znanych powszechnie i wpływowych osób, a zwolennicy tych małżeństw mieli po swoje stronie także gubernatora, większość mediów i wielkie pieniądze – informuje CWN.
Po stronie przeciwników legalizacji „małżeństw” osób tej samej płci znalazł się m.in. bp Richard Malone z diecezji w Portland, który zmobilizował swoich parafian i zachęcał ich do odrzucenia proponowanego prawa. Przypomniał on słowa obecnego papieża Benedykta XVI: „Wszędzie tam, gdzie związkom homoseksualnym (…) nada się status prawny i prawa przynależne małżeństwu, zdecydowany sprzeciw wobec nich jest obowiązkiem”.
Bp Malone mówił wiernym, że katolik, którego sumienie jest ukształtowane przez nauczanie Kościoła Katolickiego, nie może poprzeć „małżeństw” osób tej samej płci.
Tuż po ogłoszeniu wyników referendum bp Malone podziękował mieszkańcom stanu: – Chcę podziękować mieszkańcom stanu Maine za ochronę i potwierdzenie swojego wsparcia dla małżeństwa takiego, jak je pojmowano od tysięcy lat we wszystkich cywilizacjach i religiach na świecie.
Hierarcha podkreślił, że w ciągu ostatnich miesięcy posługi duszpasterskiej starał się wyjaśnić szczegółowo parafianom, dlaczego Kościół popiera wyłącznie małżeństwo rozumiane jako związek jednego mężczyzny z jedną kobietą.
Dotychczas prawo zezwalające na legalizację „małżeństw” osób tej samej płci zostało odrzucone w 31 stanach, w których odbyły się referenda. Prawo, zezwalające pederastom i lesbijkom na zawarcie „małżeństwa” obowiązuje w 5 stanach: Iowa, Connecticut, Massachusetts, New Hampshire i Vermont.
Źródło: CWN, CatholicReview.com, AS

