W związku ze zbliżającą się pielgrzymką Ojca Świętego do Wielkiej Brytanii, episkopat tego kraju stara się stworzyć optymistyczny obraz tamtejszego Kościoła katolickiego. Statystyki jednak wskazują na gwałtowne załamanie praktyk religijnych.
Jak podaje gazeta „The Daily Telegraph”, w Wielkiej Brytanii od czasu ostatniej wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w 1982 r., liczba zawieranych małżeństw przez tamtejszych katolików gwałtownie spadła. O ile w najbardziej katolickiej diecezji na Wyspach – Westminister liczba zawieranych małżeństw w 1982 r. wynosiła 3178, o tyle już w 2009 r. było ich 1139.
Chociaż liczba katolików w archidiecezji londyńskiej wzrosła o ponad 40 tys., co przypisuje się napływowi imigrantów, to jednak w ostatnim czasie trzeba było tam zamknąć pięć kościołów parafialnych oraz 44 szkoły katolickie.
W wywiadzie udzielonym niedawno przez dyrektora ds. duszpasterstwa w diecezji Westminister, Edmunda Adamusa agencji Zenit.org można przeczytać, że: „Wielka Brytania stała się geopolitycznym epicentrum Kultury Śmierci”. Innymi słowy stała się krajem, który zrezygnował z ochrony tradycyjnego małżeństwa, dzieci poczętych i osób starszych i ma to poważne konsekwencje dla całego społeczeństwa. Tego zdania nie podziela jednak abp Vincent Nicholas, będący przełożonym Adamusa.
Bp Kieran Conry z diecezji Arundel i Brighton posunął się do stwierdzenia, że „nie ma żadnych problemów w Kościele katolickim w Wielkiej Brytanii”. Dziennikarzowi gazety „The Guardian” powiedział: – Papież Benedykt XVI przybędzie do kraju, w którym katolicyzm jest niezwykle stabilny, dość spójny i wyrazisty w obecnym kontekście ogólnego spadku zainteresowania Kościołem w Zachodniej Europie. Jego zdaniem, tak naprawdę papież przyjedzie do kraju, w którym jest stosunkowo niewiele problemów do rozwiązania (sic!).
Tymczasem, w każdej diecezji notuje się poważny spadek praktyk religijnych. Przykładowo, w diecezji Arundel i Brighton – jednej z lepszych – liczba małżeństw kościelnych spadła z 890 w 1982 r. do 501 obecnie. Jest też mniej księży niż dawniej (kiedyś było ich 210, a obecnie 177). Spadła również liczba zakonnic z 90 do 57, zamknięto 3 kościoły oraz 26 szkół katolickich.
W innych częściach kraju statystyki są dużo gorsze. Wszędzie spada nie tylko liczba księży i osób konsekrowanych, ale także zamykane są liczne kościoły i szkoły katolickie. Ludzie są mniej chętni do zawierania małżeństw kościelnych, błędnie uważając, że związki takie obarczone są zbyt dużym ryzykiem rozpadu.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

