Organizator zniszczonej na Przystanku Woodstock wystawy antyaborcyjnej wniósł do prokuratury o wszczęcie śledztwa i ukaranie osób odpowiedzialnych za zdemolowanie wystawy – informuje portal Fronda.pl.
Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro złożył dziś do prokuratury w Gorzowie Wielkopolskim zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wieloletniego bliskiego współpracownika Jerzego Owsiaka – dowiedział się portal Fronda.pl. Chodzi o Radosława Mysłka, szefa Pokojowego Patrolu – służby porządkowej Przystanku Woodstock. Według Dzierżawskiego, to na jego polecenie grupa zamaskowanych mężczyzn mogła zdewastować wystawę w nocy 1 sierpnia.
Rzecznik Przystanku publicznie zaprzeczył, jakoby organizacja miała cokolwiek wspólnego ze zniszczeniem wystawy. Jednak organizatorzy od samego początku mieli problemy z Patrolem. Jego funkcjonariusze kilkakrotnie podchodzili do rozstawiających zdjęcia wolontariuszy. Gdy wystawa była gotowa i zobaczyli zdjęcia, kazali ją rozmontować.
– Po dwóch godzinach przyszedł szef Pokojowego Patrolu i zagroził, że albo my usuniemy wystawę, albo oni to zrobią. Powiedział wprost, że mamy się stąd wynieść – opowiadała portalowi Fronda.pl Wiktoria Jabłońska, wolontariuszka Fundacji.
Wystawa pokazująca okrucieństwo aborcji została pod koniec lipca zaprezentowana przed wejściem na teren Przystanku Woodstock, odbywającego się w Kostrzynie nad Odrą. Zorganizowała ją Fundacja Pro. Po kilku godzinach nieznani sprawcy całkowicie zniszczyli ekspozycję. Następnego dnia zdemontowali i zabrali ją członkowie Pokojowego Patrolu.
Policja nadal prowadzi postępowanie w sprawie zniszczenia wystawy. Natomiast sprawa zarekwirowania ekspozycji została umorzona.
Źródło: Fronda.pl

