Od 28 lipca w Sztokholmie odbywał się dziesięciodniowy festiwal homo-, bi- i transseksualistów, którego kulminacją była parada ulicami miasta. Z tej okazji nawet miejskie autobusy zostały zaopatrzone w tęczowe chorągiewki.
Wśród euforii jaka ponoć ogarnęła dziennikarzy, jak dysonans zabrzmiał głos dziennikarki Bitte Assarmo, która postanowiła rzucić festiwalowi wyzwanie. Najpierw sprzeciwiła się hasłu, pod jakim odbywa się impreza: „prawo do uprawiania seksu bez miłości, kiedy ma się na to ochotę”, a potem uznała, że organizatorzy niebezpiecznie ocierają się o łamanie wolności słowa – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Hasło „prawo do seksu bez miłości, kiedy ma się na to ochotę” lansuje guru homo-, bi- i transseksualistów, profesor nauki o płci Tiina Rosenberg, która postanowiła zerwać z wieloletnią tradycją festiwalu – podkreśla gazeta. Dotąd festiwal był przedstawiany jako element walki o prawa człowieka. Teraz pani profesor uznała, że ważniejsze są inne kwestie. Według niej homoseksualiści nie są „dyskryminowani” ze względu na miłość, lecz ze względu na seks.
„Czy naprawdę łamanie tabu i bezwstydność są wartościami, które wspierają wszyscy homoseksualiści?” – pyta Assarmo. Dziennikarka wytyka też swoim kolegom i koleżankom zawodowym, że nie ośmielają się już w niczym krytykować ruchu tzw. mniejszości seksualnych. Polityczna poprawność uczyniła go bowiem świętym. „(Jest) nawet bardziej święty niż wolność słowa, która stanowi integralną część demokracji” – oburza się.
W tym roku organizatorzy ustanowili bowiem swego rodzaju cenzurę – dziennikarze dostali zakaz ujawniania orientacji seksualnej uczestników. „Nie opisuj osób, z którymi przeprowadzasz wywiad jako homoseksualnych, transseksualnych ani nawet jako mężczyzny czy kobiety, jeżeli ta osoba wyraźnie tak siebie nie nazywa” – napominali reporterów. Dopiero po interwencji Związku Dziennikarzy reguły zostały nieco złagodzone.
– Jeśli coś jest tak nienaruszalne, że zakazuje się krytyki tego, to chyba czas na refleksję – ostrzega Bitte Assarmo.
Tegoroczna parada homo-, bi- i transseksualistów w Sztokholmie stanowi kulminację dziewięciodniowego festiwalu Europride, organizowanego w różnych europejskich miastach. Pierwsza homoseksualna parada w Sztokholmie odbyła się w 1977 roku.
Źródło: Rzeczpospolita

