W Szwecji do posługi pastora przygotowuje się więcej kobiet niż mężczyzn – informuje „Rzeczpospolita”. Jeżeli ta tendencja się nie zmieni, duchowieństwo protestanckie w Szwecji zdominują kobiety.
W mieście Lund studia przygotowujące do posługi pastora rozpocznie w semestrze letnim osiem kobiet i tylko jeden mężczyzna. W Uppsali kształci się dziesięciu mężczyzn i 12 kobiet. W ciągu minionych dziesięciu lat duchownymi protestanckimi zostało 558 pań i 331 panów. W ubiegłym roku było 1493 kobiet pastorów, a mężczyzn – 2438.
Pierwszy raz kobieta wygłosiła w Szwecji kazanie w 1916 roku – przypomina „Rz”. Po upływie 40 lat, wspólnota ewangelicko-luterańska wprowadziła zasadę, iż pastorem nie może zostać nikt, komu nie podoba się, że posługę tę może pełnić kobieta. Wywołało to reakcję wśród tamtejszych protestantów. Przeciwnicy nadmiernej liberalizacji założyli własną wspólnotę.
Obecnie diecezje muszą przedstawiać władzom tak zwane plany równouprawnienia, które obejmują rekrutację do posługi pastorskiej. Świadomość nowoczesnych duchownych ewangelicko- luterańskiego dobrze charakteryzuje wypowiedź wikariusza z Ölandii … Idy Gunnarsson Blom dla gazety „Dagens Nyheter“: – Nie znajduję w Biblii żadnej wytycznej, że kobiety nie mogą być pastorami – stwierdza. – Sama postrzegam siebie nie jako kobietę, ale jako człowieka. Kościół potrzebuje ludzi z różnych klas społecznych, grup etnicznych i o różnych orientacjach seksualnych.
Źródło: "Rzeczpospolita"

