– Jestem zdecydowanym zwolennikiem tego, żeby wszyscy ci, którzy zawarli związki partnerskie bądź związki małżeńskie za granicami Polski prowokowali rozmaite wydarzenia, które następnie mogłyby znaleźć swój finał w trybunale w Luksemburgu – jest to unijny trybunał do rozstrzygania rozmaitych problemów powstałych na tle prawa unijnego – i żeby te sprawy do tego trybunału zgłaszano po to żeby zmuszać polskie władze do uznawania związków partnerskich, bądź też małżeństw zawartych w innych krajach i ta metodą, metodą faktów dokonanych, tworzyć rzeczywistość – powiedział w wywiadzie dla Fronda.TV Krystian Legierski, działacz homoseksualny, członek partii Zieloni 2004, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku gender studies.
W takich działaniach Legierski widzi najskuteczniejszą metodę by rozszerzyć wpływy homoseksualnego lobby, skoro – jak ocenia – nie może ono liczyć na polskich polityków.
Zniecierpliwieni niemożnością osiągnięcia swoich celów homoseksualiści powinni, według Legierskiego, walczyć o swe „prawa” na forum obu europejskich trybunałów: Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w Luksemburgu oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Zdaniem Legierskiego, to przede wszystkim Kościół katolicki ponosi winę za opór, z jakim polskie społeczeństwo występuje wobec roszczeń działaczy LGBT. Według niego, niechętny homoseksualizmowi był także reżim komunistyczny.
Nadzieję na zmianę postawy Kościoła w tej dziedzinie Legierski upatruje w działalności takich duchownych jak ks. Jacek Prusak SJ.
Piotrskarga.pl

