Włochy, wspierane przez Polskę i kilka innych krajów chciały, by w tekście konkluzji znalazło się bezpośrednie odniesienie do chrześcijan. Gdy okazało się, że nie da się przełamać oporu pozostałych państw, sprawę postanowiono przenieść na niższy szczebel – informuje portal Onet.pl.
Inicjatorem rezolucji potępiającej coraz częstsze ostatnio ataki na chrześcijan był włoski szef dyplomacji, Franco Frattini. Taki wydźwięk apelu, który mieli wystosować ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej wspierały też Polska i Węgry oraz Francja.
W piątek okazało się, że w przygotowywanym projekcie dokumentu zabrakło w ogóle wzmianki o chrześcijanach. Zamiast tego mówi się bardzo ogólnikowo o proteście przeciwko prześladowaniu "grup i mniejszości religijnych". Na użycie słowa „chrześcijanie” nie zgadzały się stanowczo m.in. Wielka Brytania, Holandia i Irlandia.
Źródło: Onet.pl

