Ustawę zezwalającą na adopcję dzieci przez pary tej samej płci przyjęli w środę urugwajscy parlamentarzyści. Jak poinformowała francuską agencję prasową AFP senator Margarita Percovich, ustawę poparło 17 z 23 senatorów.
Z inicjatywą ustawodawczą w sprawie adopcji dzieci przez pederastów i lesbijki wystąpiły: rządząca w kraju lewicowa partia Frente Amplio oraz opozycyjna partia Colorado. Przeciw ustawie głosowali członkowie Partii Narodowej.
W ubiegłym roku Urugwaj, liczący 3,5 mln mieszkańców, przyjął prawo o związkach partnerskich osób tej samej płci. Akceptując adopcję dzieci przez homoseksualistów, kraj ten wyłamuje się z szeregu państw Ameryki Łacińskiej zdecydowanie odrzucających możliwość wprowadzenia adopcji dzieci przez pederastów i lesbijki.
Prezydent Tabare Vazquez, pierwszy lewicowy przywódca w całej historii Urugwaju, bardzo sprzyja pederastom. W maju zezwolono na ich wstępowanie do szkół militarnych. Jednak posunięcia rządu oraz prezydenta budzą wielki sprzeciw konserwatywnych polityków i Kościoła katolickiego.
Arcybiskup Montevideo Nicolas Cotugno jeszcze przed głosowaniem nad ustawą, zezwalającą na adopcję dzieci przez pederastów i lesbijki stwierdził, że akceptacja adopcji będzie „poważnym błędem”. – To nie jest kwestia dotycząca religii, filozofii czy socjologii. Tutaj chodzi przede wszystkim o szacunek dla ludzkiej natury – podkreślił hierarcha.
Prawo do adopcji dzieci homoseksualiści wywalczyli w niektórych państwach europejskich, w niektórych stanach USA, w RPA oraz w niektórych częściach Australii. Prawa te jednak znacznie różnią się od siebie, rzadko zezwalając na adopcję dzieci, z którymi para homoseksualna nie jest w żaden sposób spokrewniona. Częściej zezwala się partnerowi ze związku homoseksualnego na adopcję dziecka, zrodzonego w poprzednim związku heteroseksualnym obecnego partnera.
Prof. Adolfo Garce, socjolog z Uniwersytetu Montevideo, komentując przyjęcie ustawy zaznaczył, że Urugwaj dzięki znacznemu napływowi Hiszpanów w wieku dwudziestym stał się bardziej postępowym i świeckim państwem, walczącym o prawa obywatelskie. Ów postęp wyraża się m.in., w przyjęciu przez ten kraj – jako pierwszy w Ameryce Łacińskiej – już w 1907 r. prawa, zezwalającego na rozwody.
Co ciekawe, Urugwajczycy okazali się bardziej restrykcyjni w kwestiach prawa aborcyjnego. Aborcja wciąż pozostaje w tym kraju nielegalna po tym, jak w roku ubiegłym ustawę aborcyjną zawetował prezydent. Gdyby została przyjęta matka mogłaby uśmiercić swoje dziecko, podając jako powód aborcji „względy etyczne”.
Źródło: AFP, AS

