Ogromny billboard z fotografią czarnoskórej dziewczynki ulokowany jest w manhatańskiej dzielnicy Soho, w pobliżu ośrodka aborcyjnego organizacji Planned Parenthood. W Nowym Jorku są trzy takie ośrodki: w 2010 roku odnotowano w nich blisko 17 tys. aborcji.
– Ta kampania zwraca uwagę na tragiczny fakt, że aborcja jest „zabójcą numer jeden” pośród czarnej społeczności od roku 1973 r. Prawda jest taka, że musimy stawić czoła problemowi w mieście, w którym wskaźnik aborcji wśród czarnych kobiet wynosi blisko 60 proc. – mówi ks. Derek McCoy z Live Always.
– Podczas Black History Month świętujemy naszą historię, ale nasza przyszłość jest zagrożona przez ludobójstwo, jakim jest aborcja – mówi członek zarządu Live Always, pastor Stephen Broden. – Zagrożone są nie tylko dzieci, ale także ich matki, a nawet cała nasza społeczność – dodaje.
Dane opublikowane przez nowojorski departament zdrowia ujawniły 41-procentowy wskaźnik aborcji, co dwukrotnie przekracza średnią krajową. Wskaźnik aborcji był wyższy właśnie wśród czarnych kobiet.
Źródło: Fronda.pl

