The Family Research Council opublikował kolejne wyniki badań dot. homoseksualizmu. Okazuje się, że dziewczynki, które dorastały i wychowywały się w związku homoseksualnym, są w życiu dorosłym bardziej skłonne do zaangażowania się w tego typu relacje.
– Badania w tym zakresie jeszcze bardziej podważają twierdzenie, że homoseksualizm jest uwarunkowany w dużym stopniu genetycznie lub biologicznie – stwierdził Patrick F. Fagan, dyrektor Marriage nad Religion Research Institute. – To oczywiste, że czynniki społeczne mają, istotny wpływ na to, czy kobieta postanowi zaangażować się w związek homoseksualny – dodał.
Badanie przeprowadzono na grupie 7643 kobiet w wieku pomiędzy 14 a 44 rokiem życia. Dane zarejestrowane przez Centrum Zapobiegania Chorobom zostały poddane analizie przez uczonych na Katolickim Uniwersytecie Ameryki.
Wynika z nich, że kobiety wychowywane w domach, w których zabrakło biologicznego ojca były trzykrotnie bardziej podatne na wstąpienie w związki homoseksualne, niż kobiety wychowujące się w rodzinach, w których był obecny biologiczny ojciec.
Zdaniem Fagana pokazuje to, jak ważną rolę odgrywają rodzice biologiczni w rozwoju seksualnym dziecka oraz jak duży wpływ na późniejsze preferencje homoseksualne dzieci ma fakt, że wychowywały się one w związkach homoseksualnych. Uważa on ponadto, że wskutek rozpadu rodziny i wychowywania, zwłaszcza córek przez samotne matki, wzrośnie w najbliższym czasie ilość zachowań homoseksualnych wśród kobiet.
Zauważono również, że na zaangażowanie się w związki homoseksualne są czterokrotnie bardziej narażone kobiety nie mające żadnego związku z religią niż te, które co niedzielę uczestniczą we Mszy św.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

