Mury kościoła pw. Przenajświętszego Odkupiciela, znajdującego się w Castro – dzielnicy San Francisco zamieszkałej przez środowiska gejowskie – zostały zdewastowane przez zwolenników związków homoseksualnych.
Wyrażając swój gniew z powodu przegłosowanej w listopadzie ub. roku poprawki do konstytucji stanowej, która chroni tradycyjne małżeństwo, nieznani sprawcy namalowali na ścianach świątyni nazistowskie swastyki. Obok tych symboli wypisali nazwiska "Ratzinger” i "Niederauer" (abp George Niederauer jest metropolitą San Francisco).
Wcześniej w dzielnicy dochodziło do brutalnych napadów przedstawicieli środowisk homoseksualnych na modlących się chrześcijan. Nieznani sprawcy przesłali także substancję przypominającą bakterie wąglika do siedziby Rycerzy Kolumba i świątyń mormońskich. Zwolenników tradycyjnych wartości rodzinnych wyzywa się na ulicy od faszystów, dewastuje się ich samochody.
Większość tych czynów uchodzi sprawcom bezkarnie – zauważa prezes amerykańskiej Ligi Katolickiej William Donohue, który w swym komentarzu zwraca uwagę, że część winy za tego typu sytuację ponosi burmistrz San Francisco Gavin Newsom i zarząd miasta. Podkreśla, że władze miasta publicznie "okazują pogardę" dla prawa katolików do wyrażania swoich uczuć religijnych.
"Gdy krzyże sprzedaje się jako gadżety w sklepach erotycznych, i kiedy uczucia katolików atakują nadzy mężczyźni biegający po ulicach miasta podczas festiwalu Folsom Street Fair – wtedy władze nic nie mówią. Kiedy geje przebierają się za zakonnice i przychodzą na Mszę – w tym samym kościele (który właśnie zdewastowano – przyp. KAI) – milczą" – napisał Donahue, wzywając do wysyłania protestów w tej sprawie.
Źródło: KAI/bibula.com

