Zaledwie co drugi dorosły Amerykanin pozostaje w związku małżeńskim – wynika z badań Pew Research Center zleconych przez magazyn "Time". To najniższa liczba w historii USA.
W związku małżeńskim pozostaje dziś zaledwie 51 proc. pełnoletnich Amerykanów, podczas gdy w 1960 r. było ich aż 72 proc. Jeszcze większy spadek zanotowano w grupie wiekowej 18-29 lat – w małżeństwie żyje tylko 20 proc. osób w tym wieku, w 1960 r. takich osób było 59 proc.
Co ciekawe, większość osób żyjących dziś w Stanach Zjednoczonych bez ślubu, to osoby bez wykształcenia wyższego. Małżeństwo zawarło 48 proc. z nich. Osoby z dyplomem uczelni wyższej znacznie chętniej stają na ślubnym kobiercu – 64 proc. absolwentów ma męża lub żonę.
Kiedy w 1978 r. po raz pierwszy zapytano Amerykanów, czy uważają instytucję małżeństwa za przestarzałą, odpowiedzi twierdzącej udzieliło 28 proc., w badaniu z 2010 r. taką opinię podzielało już 39 proc. obywateli USA. Mimo tego, ponad ¾ Amerykanów uważa rodzinę, za najważniejszą sprawę w ich życiu.
Źródło: usnews.com

