Od 1 lipca w stanie Kansas obowiązuje prawo wprowadzające obowiązkowe badanie USG przed każdą aborcją – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Od początku lipca każda kobieta w stanie Kansas, która decyduje się na aborcję, musi co najmniej pół godziny przed „zabiegiem” zrobić obowiązkowe USG, które pozwoli jej zobaczyć poczęte dziecko i usłyszeć bicie jego serca . Obrońcy życia mają nadzieję, że uratuje to wiele istnień ludzkich. Swe kalkulacje opierają na wynikach dwuletnich badań przeprowadzonych przez dr. Erica J. Keroacka z Massachusetts. Wynika z nich, że ponad 75 proc. kobiet wahających się w kwestii aborcji, po zobaczeniu swojego dziecka na ekranie ultrasonografu i po usłyszeniu bicia jego serca, rezygnuje z aborcji.
Ustawę podpisała w marcu br. ówczesna gubernator Kansas, a obecnie sekretarz zdrowia w administracji prezydenta USA, Kathleen Sebelius. Wprawdzie znana ze swojego proaborcyjnego stanowiska Sebelius w trakcie sprawowania urzędu w latach 2003-2008, aż czterokrotnie wetowała antyaborcyjne przepisy, jednak w końcu ustąpiła pod presją amerykańskiej opinii publicznej.
Źródło: „Nasz Dziennik”

