Sąd rejonowy w Bryan w amerykańskim stanie Teksas oddalił wniosek aborcyjnej organizacji Planned Parenthood, która chciała zabronić swej byłej pracownicy mówienia o swoich doświadczeniach na stanowisku dyrektorskim. Kierująca do niedawna teksańskim ośrodkiem Abby Johnson zrezygnowała z pracy i stała się obrończynią życia po obejrzeniu obrazów dokumentujących zabijanie nienarodzonych dzieci.
David Bereit, dyrektor kampanii „40 Dni dla Życia” wyraził zadowolenie z tego, że próba uciszenia byłej szefowej ośrodka aborcyjnego, która nawróciła się duchowo, zakończyły się niepowodzeniem.
Zdaniem sędziego J.D. Langleya organizacja Planned Parenthood nie przedstawiła przekonujących argumentów, by „zabezpieczyć jej roszczenia w drodze nakazu sądowego”. W wypowiedziach dla mediów Johnson wyjaśnia, że aby zwiększyć dochód kierowanej przez siebie palcówki, naciskano, by w placówce przeprowadzano coraz więcej aborcji.
Przełomowy moment w życiu 29-letniej Johnson nastąpił w chwili, gdy na obrazach ultrasonograficznych zobaczyła, jak nienarodzone dziecko broni się przed aborcją. „Widziałam, jak to dziecko walczyło o życie” – wspomina Johnson, która należy obecnie do grupy pro-life „Koalicja dla Życia”.
Źródło: KAI

