Stany Zjednoczone po raz kolejny potwierdziły, że głównym celem ich polityki zagranicznej jest walka z „dyskryminacją” homoseksualistów. W zeszłym tygodniu prezydent Barack Obama zobowiązał placówki dyplomatyczne do intensywniejszych działań w celu promowania aktywistów homoseksualnych w innych krajach, a w niedzielę sekretarz stanu Hillary Clinton powiedziała, że religijny sprzeciw wobec homoseksualizmu jest niedopuszczalny i nie może hamować działań ONZ na rzecz powszechnej legalizacji pederastrii.
Clinton stwierdziła, że promowanie globalnej akceptacji „gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów" jest „jednym z wyzwań naszych czasów w zakresie praw człowieka”. Porównała religijny sprzeciw wobec homoseksualizmu, transseksualizmu i biseksualizmu do muzułmańskich „honorowych morderstw” czy palenia wdów. Zauważyła, że powoływanie się na tradycyjne wartości religijne oraz kulturowe w sprzeciwie wobec przedstawicieli tzw. wspólnoty pederastów, lesbijek, transseksualistów itp. stanowi naruszenie praw człowieka. (sic!)
Według sekretarz stanu opinie na temat homoseksualizmu ewoluują na całym świecie, podobnie jak kiedyś zmieniała się opinia na temat niewolnictwa. „To co kiedyś było uzasadnione, usankcjonowane przez Boga jest obecnie słusznie piętnowane jako rażące łamanie praw człowieka” – przekonywała Hillary Clinton.
Sekretarz stanu stwierdziła ponadto, że ONZ musi przeciwstawić się wszelkim formom „łamania praw homoseksualistów i transseksualistów, w szczególności musi przeciwstawiać się kryminalizacji ich czynów” i odmawiania im dostępu do „przestrzeni publicznej”, a także „przemocy wobec nich i wykluczeniu”, co – jej zdaniem – ma miejsce także w Stanach Zjednoczonych. Clinton skrytykowała pogląd mówiący, że „homoseksualiści często okazują się pedofilami i że homoseksualizm jest chorobą, którą można leczyć”. Uznała te opinie za nieprawdziwe. Podkreśliła, że władze państwowe, niezależnie od opinii większości obywateli, są zobowiązane do zmiany prawa na korzyść tzw. wspólnoty LGBT, gdyż – jak wyjaśniła – „postęp bierze się ze zmian prawnych”.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.
Komentarz PiotrSkarga.pl: Jeśli te obłąkane tezy będą konsekwentnie realizowane chrześcijan czekają prześladowania. Znamienny jest także zaciekły, wybitnie ideologiczny i antydemokratyczny ton i treść przemówienia Clinton. Przypomina ono nam Polakom ton zajadłych przemówień o „wrogu klasowym” z czasów stalinowskich.

