35 republikanów, przedstawicieli partii uchodzącej za konserwatywną, głosowało za ustawą Employment Non-Discrimination Act (tzw. ENDA) zakazującą dyskryminacji homoseksualistów przy zatrudnianiu – informuje OneNewsNow.com.
W tym roku niektórzy republikanie wsparli również ustawę Hate Crimes. Obie regulacje prawne zagrażają wolności religijnej i uznają homoseksualistów za szczególnie chronioną klasę. Jeden z konserwatywnych aktywistów powiedział, że ruch na rzecz ochrony rodziny traci grunt w politycznej batalii na rzecz lobby pro-homoseksualnego.
Peter LaBarbera, założyciel strony internetowej RepublicansforFamilyValues.com (Republikanie za wartościami rodzinnymi) twierdzi, że strona opowiadająca się za tradycyjną rodziną „traci impet” w homoseksualnej debacie. Według niego cały wysiłek idzie na to, aby nie dopuścić do zalegalizowania związków partnerskich, co naturalnie jest ważne, lecz skutek jest taki, że „nie koncentruje się uwagi na pryncypialnym stanowisku wobec homoseksualizmu”. Jego zdaniem zawsze powinno się głosować za odrzuceniem jakiegokolwiek przepisu, prawa, czy ustawy, które przyznaje prawa cywilne opierające się na homoseksualnej praktyce.
Zdaniem aktywistów konserwatywnych głosowanie jest wynikiem niedoinformowania polityków. W ogóle nie prowadzono debaty na ten temat w świeckich mediach konserwatywnych. – Myślę, że z naszej strony jest sporo do zrobienia w zakresie edukacji. Uważam, ze trzeba powrócić do głównej kwestii, tzn. że homoseksualizm nie jest prawem cywilnym – powiedział jeden z nich.
OneNewsNow.com, oprac. AS

