Liczba chorych na AIDS oraz zakażonych wirusem HIV w Stanach Zjednoczonych jest co roku dużo wyższa, niż przewidują rządowi eksperci – twierdzi amerykański departament zdrowia. Szczególnie narażona na rozprzestrzenianie się tej choroby jest społeczność homoseksualistów – informuje „Nasz Dziennik”.
Według Centrum Kontroli Zapobiegania Chorobom (CDC), w roku 2006 odnotowano 56 tys. zakażeń wirusem, który powoduje AIDS. Jest to zdecydowanie wyższa wartość, niż przewidywano z początkiem roku. Szacowano ją na poziomie mniejszym niż 40 tys. zarażonych w całym kraju – czytamy w „NDz”.
CDC zaznacza jednak, że wyższy współczynnik jest związany ze zwiększoną skutecznością wykrywania wirusa, a nie ze wzrostem liczby nosicieli HIV. Ponadto po raz pierwszy nowoczesne testy krwi umożliwiają lekarzom dokładne stwierdzenie, ile czasu minęło od zakażenia, co z kolei pozwala dużo łatwiej ocenić liczbę "nowych" nosicieli.
Zdaniem przedstawicieli organizacji zdrowotnych, tego typu badania uprzytomniają, iż przekonanie o wygasaniu epidemii HIV/AIDS w USA jest błędne. Stwierdzają oni, że jest to zjawisko wciąż rozpowszechnione, szczególnie w środowisku homoseksualistów. Dodają przy tym, że wszelkie programy walki z wirusem będą obejmowały głównie właśnie tę specyficzną społeczność – informuje „Nasz Dziennik”.
Źródło: „Nasz Dziennik”

