Jedna z grafik przedstawia skąpo ubraną kelnerkę z twarzą Matki Bożej. Inny obraz przedstawia głowę Jezusa połączoną z ciałem otyłej kobiety w stroju kąpielowym, jadącej na rowerze. Jednak najbardziej skandaliczny jest pornograficzny wizerunek Pana Jezusa, opatrzony podpisem „Orgazm”.
Autor bluźnierczych grafik, prof. Enrique Chagoya ze Stanford University przyznał, że jego „dzieła” są reakcją na doniesienia o skandalach seksualnych z udziałem duchownych. Są wyrazem sprzeciwu wobec polityki Kościoła.
Wystawy prac Chagoya, które prezentowane są w muzeum publicznym od początku października i na którą przychodzą dzieci w wieku szkolnym, broni kurator Maureen Corey oraz niektórzy radcy. Uważają oni, że artysta ma prawo do swobodnej wypowiedzi. Przeciwnicy odpowiadają, że ekspozycja skandalicznych grafik nie tylko rani ich uczucia, ale także narusza tzw. klauzulę o neutralności państwa względem religii, która zabrania potępiania lub faworyzowania danego wyznania.
Prawnik Martin Nussbaum, z którego usług korzystają kapłani katoliccy w całym kraju podkreśla, że władze miasta dopuściły się poważnego naruszenia I poprawki do konstytucji, wydając zezwolenie, by tak bardzo obraźliwa dla katolików wystawa była prezentowana w galerii sztuki utrzymywanej w dużej mierze z pieniędzy podatników. Sama kurator wystawy przyznała, że zdecydowała się na wystawienie dzieł prof. Chagoya, by w ten sposób potępić niejako Kościół katolicki.
Ekspozycja, znajdująca się w galerii sztuki w Loveland, w opinii wielu, nie tylko duchownych, którzy zorganizowali przeciwko niej protest, przekroczyła granice przyzwoitości. Jest obsceniczna i wulgarna. Kwalifikuje się do uznania jej za pornografię. Mimo to, tylko trzech przedstawicieli władz miejskich opowiedziało się za jej usunięciem. Przeciwnych temu jest czterech radnych miejskich.
Kobieta, która zniszczyła część osłon ekspozycji wyszła z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości 350 dol. Czeka ją proces karny.
Źródło: The Catholic Register, AS

