Otwarcie nowych placówek przeznaczonych do zabijania dzieci nienarodzonych będzie kosztować półtora miliona dolarów, więc aborcjonista prosi darczyńców o wsparcie finansowe. Carhart przyznaje, że nie obchodzi go co mówią obrońcy życia. – Obchodzi mnie tylko to, gdzie kobiety udadzą się by dokonać aborcji – mówi w wywiadzie dla jednej z lokalnych gazet amerykańskich.
Carhart musiał przenieść swój biznes ze stanu Nebraska, gdzie wprowadzono prawo, które umożliwia zabijanie dzieci „tylko” przed 20 tygodniem życia z uwagi na to, że podobno nie odczuwają wtedy bólu. Aborcjonista przyznaje jednak, że będzie skarżył to prawo jako niekonstytucyjne.
Otwarcie ośrodka w Iowa, gdzie zabijane będą dzieci praktycznie do samego momentu narodzin jest oprotestowywane przez środowiska obrońców życia. – To będzie zupełna dewastacja kobiet w naszym stanie– mówi Maggie DeWitte w „Chicago Tribune”. Natomiast Julie Schmit-Albin z organizacji "Nebraska Right to Life” uważa, że inne stany powinny przyjąć prawo takie jak w Nebrasce by Carhart nie mógł „sobie latać po Ameryce i dokonywać aborcji”.
Źródło: Fronda.pl

