Szefowa największej sieci ośrodków aborcyjnych w USA Planned Parenthood Federation of America zarabia w sumie 400 tysięcy dolarów rocznie. Córka byłego gubernatora Teksasu Cecile Richards otrzymała w zeszłym roku 385,163 dolarów plus ponad 10 tysięcy dolarów dodatków i zwrotu kosztów podróży – informuje Fronda.pl.
Portal przypomina, że organizacja Planned Parenthood otrzymała prawie 350 milionów dolarów dofinansowania z pieniędzy podatników. Stanowi to wzrost o prawie 14 milionów dolarów w porównaniu z rokiem poprzednim. Pomoc rządu dla organizacji czerpiącej zyski z procederu mordowania dzieci nienarodzonych systematycznie wzrasta od 1997 roku.
Według Internal Revenue Service, Planned Parenthood ujawniła we wrześniu, że w 2008 roku w ich placówkach zabito 324 tysięcy dzieci. W 1997 roku PP zabiła około 160 tysięcy dzieci nienarodzonych i otrzymała 160 milionów dofinansowania od podatników.
Szacuje się, że rocznie w USA zabija się 1,2 miliona dzieci nienarodzonych zarówno za pomocą tabletki RU 486 jak i chirurgii. Planned Parenthood dokonuje 27% wszystkich aborcji w USA. Aż 96,5% kobiet udających się do ośrodków PP zabijało swoje dziecko. Tylko 3,5% ciężarnych dostawało pomoc w postaci zaproponowania adopcji dziecka czy opieki prenatalnej.
Źródło: Fronda.pl

