Wczoraj Sejm głosował nad projektem nowej ustawy medialnej. Wbrew stanowisku Sejmowej Komisji Kultury przyjęto poprawkę o wspieraniu wartości chrześcijańskich przez media publiczne. Ustawowemu zapisowi dot. „wartości chrześcijańskich” zdecydowanie sprzeciwiała się Lewica.
Przeciwko pierwotnemu projektowi ustawy uchwalonemu przez Sejm w maju br. protestowało m.in. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi. Największy sprzeciw budziło pominięcie w nim zapisu o poszanowaniu chrześcijańskiego systemu wartości i umacnianiu rodziny oraz umieszczenie w zamian zakazu dyskryminacji ze względu na tzw. orientację seksualną.
Według nowej, uchwalonej wczoraj ustawy zadaniem mediów publicznych – oprócz wspierania chrześcijańskich wartości – jest też służenie umacnianiu rodziny, propagowanie postaw prozdrowotnych, przeciwdziałanie patologiom społecznym oraz wszelkiej dyskryminacji. Pominięto zatem fragment poprzedniej wersji mówiący o zakazie dyskryminacji ze względu na: rasę, narodowość, wyznanie, płeć i orientację seksualną.
Nowa ustawa najprawdopodobniej zostanie zawetowana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Właśnie obawa przed skutecznym sprzeciwem prezydenta spowodowała szukanie porozumienia w tej sprawie PO z PSL i SLD. Jeszcze we wtorek wieczorem PO, PSL i SLD ogłosiły, że doszły do porozumienia w sprawie odrzucenia senackich poprawek do ustawy. Senatorzy dodali propozycje przerywania programów mediów publicznych reklamami i zawarcia wpisu o wspieraniu wartości chrześcijańskich przez media publiczne oraz usunęli zapis o minimalnej kwocie rocznej przeznaczanej z budżetu na media (ok. 900 mln zł).
Na sejmowej sali najpierw przegłosowano przyjęcie poprawki o wspieraniu wartości chrześcijańskich. Sejmowa Komisja Kultury rekomendowała jej odrzucenie. Ale mimo sprzeciwu Lewicy „wartości chrześcijańskie” znalazły się w ustawie. Odrzucono pomysł przerywania programów reklamami.
Posłowie poparli poprawkę znoszącą dolny limit środków budżetowych dla mediów. O ilości pieniędzy decydował będzie parlament. Lewica i PSL chciały gwarancji ok. 900 mln zł (w miejsce likwidowanego abonamentu). PO zagłosowało za poprawką. A PiS wstrzymał się od głosu.
Niezadowolona Lewica zapowiada, że rozważy poparcie ewentualnego weta Prezydenta.
Źródło: KAI, piotrskarga.pl, rp.pl, Fronda.pl

