Dwadzieścioro katolików: jeden biskup, 16 kapłanów, jeden zakonnik i dwoje wolontariuszy zostało w kończącym się roku zabitych na misjach. Smutną statystykę przynosi raport agencji Fides, związanej z watykańską Kongregacją ds. Ewangelizacji Narodów.
Najbardziej znanym przypadkiem jest uprowadzenie 29 lutego przez islamskich terrorystów arcybiskupa Mosulu obrządku chaldejskiego, Paulosa Fardża Rahho. Ten ciężko chory iracki hierarcha zmarł prawdopodobnie śmiercią naturalną w wyniku braku odpowiedniej opieki lekarskiej. Jego ciało odnaleziono 13 marca.
Kontynentem najbardziej niebezpiecznym jest Azja. Obok abp Rahhao zginęło tam 6 kapłanów i jedna wolontariuszka świecka. Stracili oni życie obok Iraku w Indiach, Sri Lance, Filipinach i Nepalu. Szczególną wymowę ma śmierć ks. Bernarda Digal, pierwszego kapłana katolickiego, który stał się ofiarą przemocy antychrześcijańskiej w indyjskim stanie Orisa. Według danych episkopatu, podczas zamieszek zamordowano tam 81 chrześcijan, a dziesiątki tysięcy zmuszono do opuszczenia swych domów. W innym indyjskim stanie, Andhra Pradeś fundamentaliści hinduscy zamordowali karmelitę, o. Thomasa Pandipallyila.
Na kontynencie amerykańskim życie straciło pięciu kapłanów: dwóch w Meksyku oraz po jednym w Wenezueli, Kolumbii i Brazylii. W Afryce natomiast zamordowano trzech księży: w Kenii, Gwinei i Nigerii, oraz wolontariusza świeckiego w Demokratycznej Republice Konga.
W stolicy Rosji, Moskwie zamordowano natomiast dwóch jezuitów: księży Otto Messmera i Victora Betancourt’a.
Jak zaznacza agencja Fides, do listy tej należy dołączyć wiele osób, których nazwisk nie znamy, a które w różnych miejscach globu cierpią i oddają swe życie dla Chrystusa.
Źródło: KAI

