Publiczna aktywność homoseksualistów w parkach i łaźniach nie może być utrudniana przez policję – tak stanowi najnowszy raport oraz przyjęte na jego podstawie wytyczne dla brytyjskich stróżów prawa – donosi portal LifeSiteNews.com.
Zastępca naczelnika policji w Lancashire Michael Cunningham sporządził obszerny raport zatytułowany: „Wytyczne w sprawie polityki odnośnie aktów seksualnych w miejscach publicznych”. Stwierdził on m.in., że „w żadnym wypadku policja nie może odgrywać roli moralnego arbitra”. Zamiast aresztować tych, którzy dopuszczają się aktów seksualnych w miejscach publicznych, policja powinna stać na straży „praw człowieka tych ludzi, którzy często korzystają z przestrzeni publicznych do szukania anonimowych partnerów seksualnych”.
„Zadaniem policji jest zapewnienie, że wszelkie skargi będą rozpatrywane rzetelnie i profesjonalnie oraz, że w przypadku kiedy dane osoby są zaangażowane w zgodną z prawem aktywność mogą to czynić bezpiecznie” – stanowi raport.
Autor raportu Cunningham jest rzecznikiem Stowarzyszenia Oficerów Policji w sprawach dotyczących homoseksualizmu. Zachęca on funkcjonariuszy do analizowania stron internetowych homoseksualistów, w celu poznania miejsc najbardziej przez nich odwiedzanych.
Cunningham ubolewa w raporcie, że postępowanie funkcjonariuszy policji, polegające na aresztowaniu osób dopuszczających się niezgodnych z prawem aktów publicznych, wyrządza wielką krzywdę społeczności homoseksualnej. Powołał się on na przypadki okaleczania oraz podejmowania prób samobójczych przez „homoseksualistów, którzy bardzo obawiają się aresztowania czy nawet kontaktu z policją w tak intymnej sytuacji”.
W raporcie stwierdza się także, że podejmowanie jakichkolwiek działań przez policję względem tej społeczności, dopuszczającej się aktów seksualnych w miejscach publicznych rzadko kiedy prowadzi do rozwiązania tego typu problemów. Zdaniem zastępcy naczelnika działania takie mogą doprowadzić jedynie do upokorzenia homoseksualistów.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

