Izba Lordów rozpatruje poprawkę do „The Human Fertilization and Embryology Bill”, która może ograniczyć obowiązujący w brytyjskim prawie przepis zezwalający na zabicie dziecka od chwili poczęcia aż do narodzin, jeżeli istnieje podejrzenie wad genetycznych – informuje „Nasz Dziennik”.
Zgodnie z wniesioną poprawką, niepełnosprawne dziecko nie mogłoby być zabite po dwudziestoczterotygodniowym okresie ciąży, czyli w okresie, kiedy zakazane jest także dokonanie aborcji w przypadku zdrowego dziecka. Obecnie brytyjskie prawo zezwala na zabicie chorego dziecka w każdym momencie życia płodowego.
Aktywiści ruchów Pro Life podkreślają, że wprawdzie poprawka nie delegalizuje aborcji, jednak, co podkreśliła Julia Milington z Prolife Alliance – Redukcja czasowego limitu ocali ileś żyć więcej. Warto przypomnieć, że dzięki postępowi w medycynie już 23-tygodniowe dziecko może przeżyć poza łonem matki.
Przeciwko ograniczeniu czasowego limitu wypowiedziało się Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne (BMA), mówiąc, że liczba dzieci, które przeżyły poza łonem matki, będąc w wieku 24 tygodni, jest nadal „niezwykle niska” .
Brytyjskie ministerstwo zdrowia podaje, że w ciągu ostatniego roku w Anglii i Walii dokonano 193 tys. aborcji, z czego 89 proc. w pierwszych trzynastu tygodniach życia dzieci – informuje „Nasz Dziennik”.
Źródło: "Nasz Dziennik"

