Do drugiego czytania w Izbie Gmin trafił nowy projekt ustawy o obowiązkowej edukacji seksualnej.
Eurodeputowany Chris Bryant, pełniący w gabinecie cieni funkcję ministra ds. reform konstytucyjnych i politycznych, chce aby przedmiot „edukacja seksualna” był obowiązkowy we wszystkich szkołach. Deputowany ma nadzieję, że dzięki temu uda się ograniczyć liczbę niechcianych ciąż wśród nieletnich oraz chorób przenoszonych drogą płciową, a także upowszechni praktyki homoseksualne.
Stowarzyszenie Obrońców Dzieci Nienarodzonych (SPUC) krytykuje projekt ustawy, mówiąc, że „rodzice i tak są wystarczająco zaniepokojeni negatywnymi skutkami tego typu eksperymentów, realizowanych już w szkołach podstawowych”. Badania wykazały nieskuteczność typowego brytyjskiego podejścia do kwestii edukacji seksualnej, nawet jeśli jest ona prowadzona przez bardzo doświadczonych fachowców.
Do tej pory w brytyjskich szkołach wdrażano w życie różnego rodzaju projekty (w wybranych szkołach tworzono specjalne przychodnie, gdzie rozdawano prezerwatywy albo środki poronne, doradzano w kwestiach antykoncepcji itp.), które miały przyczynić się do upowszechnienia wiedzy na temat zapobiegania ciąży, przenoszeniu chorób drogą płciową itp. Na lekcjach biologii bardziej szczegółowo informowano o kwestiach relacji seksualnych.
Obecnie proponuje się wprowadzić obowiązkowy przedmiot „wychowania seksualnego” we wszystkich szkołach podstawowych i średnich, podczas którego będzie się bardziej szczegółowo omawiać, używając słownictwa zaproponowanego przez pederastów, typy relacji seksualnych, kwestie antykoncepcji itd. Odniesienia do homoseksualizmu mają się pojawić na wszystkich przedmiotach, począwszy od matematyki a na geografii kończąc. Przewiduje się również rozprowadzanie w szkołach środków poronnych oraz aranżowanie aborcji bez wiedzy i zgody rodziców.
SPUC zwraca uwagę, że wprowadzeniem do szkół „edukacji seksualnej” zainteresowane są organizacje pro-homoseksualne, jak i pro-aborcyjne. Jedne chcą szerzyć ideologię homoseksualną, a drugie – ideologię „zdrowia reprodukcyjnego” czyli ułatwiać aborcję.
Źródlo: LifeSiteNews.com, AS.
Komentarz PiotrSkarga.pl:
Wielka Brytania staje się kolejnym przykładem przechodzenia do dyktatury tolerancji.

