W ciągu 14 lat w trakcie przeprowadzania zabiegów pozaustrojowego zapłodnienia w brytyjskich klinikach uzyskano ponad 2 mln zarodków. Połowa z nich została zniszczona – informuje dziennik „Rzeczpospolita” za „The Sunday Times". Dane na ten temat podał brytyjski Departament Zdrowia.
Gazeta podkreśla, że skala zjawiska wywołała dyskusję wśród lekarzy i polityków. – To zaskakująca informacja – uważa parlamentarzysta lord David Alton.
„Rz” zaznacza, że nie wiadomo ile ludzkich zarodków powołanych do życia w procesie zapłodnienia pozaustrojowego zostało unicestwionych w Polsce. Kontrowersje dotyczące in vitro w dużej mierze wynikają z tego samego problemu. Ile zarodków jest niszczonych? – Nie wiem. O niczym podobnym nie słyszałam – odpowiada dr Katarzyna Kozioł z warszawskiej przychodni leczenia niepłodności Novum. Jak dodaje, z braku regulacji prawnych lekarze działają według własnego sumienia. W jej klinice nadliczbowe zarodki są zamrażane – czytamy w „Rz”.
Źródło: „Rzeczpospolita”

