– Chodzi o promowanie zasady równości kobiet i mężczyzn, poczynając od szkoły podstawowej – tłumaczył deputowany rządzącej partii socjalistycznej José Alberto Cabanes, cytowany przez hiszpański dziennik “ABC”. Tylko prawicowa Partia Ludowa (PP) była przeciwna pomysłowi komisji. Przedstawiciele pozostałych ugrupowań bez zmrużenia oka przyjęli propozycję, by rząd opracował zestaw neutralnych płciowo gier i zabaw oraz przypilnował, by wyparły one podczas przerw między lekcjami takie “seksistowskie” rozrywki, jak kopanie piłki czy skakankę – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
– To atak na niezależność dziecka i pogwałcenie prawa rodziców do zgodnego z ich zasadami wychowywania potomstwa – podkreśla Maria del Carmen Rodriguez Maniega z PP. Jej zdaniem kontrola państwa nad tym, co dzieci robią na szkolnym boisku, jest niebezpieczna. – Nad równością można czuwać w inny sposób, bez uciekania się do ideologicznych nakazów – zauważa.
Źródło: „Rzeczpospolita”
Przepaść woła przepaść.

