Węgry: wyborcze zwycięstwo prawicy

Stało się to, co przewidywały wszystkie sondaże – po dwóch turach wyborów parlamentarnych Fidesz zdobył dwie trzecie mandatów – donosi dziennik „Rzeczpospolita”. Zwycięska partia prawicowa Viktora Orbana będzie miała 263 miejsca w 386-osobowym parlamencie. Pięć więcej niż potrzeba do zdobycia większości konstytucyjnej. Już wczoraj Orban obiecał Węgrom, że odbuduje kraj dotknięty recesją i ponownie uczyni go silnym.

To olbrzymie zwycięstwo, dzięki któremu możemy zacząć nową epokę na Węgrzech – mówił „Rz” Janos Martonyi, przyszły szef węgierskiej dyplomacji, przekrzykując tłum, który zebrał się na placu Voroszmarty w centrum Budapesztu.

Naród ogarnął nowy nastrój. Czujemy taką jedność, jaką Polska – choć z innych powodów – czuła w ostatnich dniach – mówi Martonyi. Dodaje, że być może Viktor Orban z pierwszą zagraniczną wizytą przyjedzie do Polski.

Fidesz, który startował razem z małą partią chrześcijańskich demokratów, bez problemu i wielkiej kampanii wyborczej zdobył w obu turach 68 procent mandatów ­ czytamy w „Rzeczpospolitej”. – Stworzy bardzo silny rząd. A to będzie oznaczało, że znaczenie kraju na arenie międzynarodowej wzrośnie. Poprawi się pozycja negocjacyjna Węgier, czego przykładem była Polska walcząca o swoje interesy narodowe – mówi „Rz” Agoston Samuel Mraz, szef Perspective Institute z Budapesztu.

Tylko w pierwszej turze 11 kwietnia, Fidesz poparło prawie 53 procent Węgrów. – To jest absolutnie najlepszy wynik w ciągu ostatnich 20 lat wśród wszystkich państw Grupy Wyszehradzkiej. Taka większość daje jednej partii możliwość całkowitej swobody działania – mówi „Rz” politolog  Adam Kegler z Węgierskiej Akademii Nauk.

Dziennik zauważa, że dzięki większości dwóch trzecich prawica może zmienić konstytucję, wybrać prezydenta, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także przewodniczącego Sądu Najwyższego. Może zmienić ustawę medialną, system wyborczy i ograniczyć liczbę deputowanych, radnych i innych urzędników państwowych. Już dziś mówi się, że zmniejszy liczbę deputowanych z 386 do 200.

Oprócz Fideszu w parlamencie znalazły się jeszcze trzy ugrupowania: socjaliści, którzy rządzili krajem przez ostatnie osiem lat, pogrążając kraj w zapaści (59 deputowanych), nacjonalistyczna partia Jobbik, która nagle wyrosła na trzecią siłę (47 deputowanych), a także lewicowe ugrupowanie Polityka Może Być Inna (LMP), która głosi m.in. hasła zielonej rewolucji (16 deputowanych). – Żadna z nich nie będzie się liczyła – przepowiadają politolodzy.

Źródło: „Rzeczpospolita”

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).