Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli abp Roberto Lückert León skrytykował projekt stworzenia „miast komunalnych”, przedstawiony przez prezydenta Hugo Chaveza. Nazwał, go złudnym, gdyż przedstawia wizję „komunalnego raju”, podczas gdy uboga ludność nie ma dostępu do podstawowej infrastruktury, drogi są dziurawe, a liczące 500 lat miasta, którymi nikt się nie zajmuje, wyglądają „jakby trwała tam wojna”.
Zdaniem hierarchy prezydencka propozycja wynika z wizji „marksistowskiej, socjalistycznej i fidelowskiej”. Abp Lückert stwierdził, że „socjalizm XXI wieku”, o którym mówi Chavez jest zrozumiały jedynie dla prezydenta i jego popleczników. Ideę tę porównał do „ryżu z mango”, na których jedzenie tylko oni mogą sobie pozwolić. (Wypowiedź ta miała także drugie dno, gdyż wyrażenie: „ryż z mango” oznacza również „bałagan” – KAI).
Wiceprzewodniczący episkopatu wyraził także wątpliwości co do planów Chaveza w dziedzinie oświaty. Są one „niepokojące” dlatego, że programy edukacyjne stanowią „panegiryk na cześć osoby Prezydenta Republiki” oraz zawierają „egzegezę” jego programowych i długich „przemówień doktrynalnych”.
Wezwał Wenezuelczyków, by wobec ciągłych obietnic bez konkretów ze strony władz, mieli oczy szeroko otwarte, gdyż Chavez „chce siłą narzucić to, co ludzie odrzucili 2 grudnia”. Tego dnia w ogólnokrajowym referendum 51 proc. mieszkańców Wenezueli opowiedziało się przeciwko poprawkom do konstytucji, wzmacniającym władzę prezydenta. Były wśród nich: możliwość sprawowania funkcji szefa państwa przez nieograniczoną ilość kadencji, zniesienie autonomii uniwersytetów i banku centralnego oraz danie wolnej ręki prezydentowi w sprawie zmian w podziale administracyjnym kraju, prawa dysponowania rezerwami finansowymi oraz wywłaszczania obywateli z własności prywatnej.
Źródło: KAI

