Do niedawna Episkopat Wielkiej Brytanii chętnie wypełniał zalecenia, które uznawał za wynikające z „Ducha Soborowego”. Ostatnio nastąpiła wyraźna zmiana. Zdecydowaną większością głosów przyjęto nowe tłumaczenie Mszału, który jest bardziej wierny tradycyjnemu Mszałowi łacińskiemu. Liberałowie mieli nadzieję, że uda się go odrzucić, gdyż jest zbyt „elitarny” i „seksistowski” (sic!). Tak się jednak nie stało.
„Co się dzieje” – zastanawiają się katolicy w Anglii. „Czyżby Duch Soboru Watykańskiego II słabł?” – pyta m.in. William Oddie na blogu „Catholic Herald”. Pisze on o niezwykłej przemianie nawet tak zagorzałych obrońców „Ducha Soborowego” jak bp Kieren Conry, czy Crispian Hollis, którzy do niedawna przeciwni byli utworzeniu specjalnego Ordynariatu dla anglikanów.
„Przychodzi mi do głowy kilka teorii, jednak jedna odpowiada mi najbardziej – pisze Thompson. – Wolę sądzić, że nastąpiła przemiana serca, a przynajmniej umysłu, spowodowana wizytą papieża Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii. Przesłanie papieskie było jasne: rozpasania eksperymentów liturgicznych nie można dłużej usprawiedliwiać odnosząc je do Soboru. Ani też żadne z rozwiązań z lat 60. nie może podważać tradycyjnych obrzędów, takich jak choćby wystawianie Najświętszego Sakramentu. (…) To miłe obserwować, jak «Duch Soboru Watykańskiego II» wyparowuje” – konkluduje Thompson.
Źródło: The Daily Telegraph, AS

