Dwaj wietnamscy redemptoryści są oskarżani przez komunistyczną prasę o niszczenie jedności narodu, a także zamiar obalenia rządu. Gazety wzywają do natychmiastowego i surowego ukarania duchownych. Za zarzucane im czyny prawo Socjalistycznej Republiki Wietnamu przewiduje nawet karę śmierci.
Ks. Peter Nguyen Van Khai pracuje w parafii Thai Ha, gdzie od ub.r. trwają protesty przeciwko pracom budowlanym podjętym przez władze na terenie należącym do parafii nad jeziorem Ba Giang.
W sobotę 25 kwietnia odbyło się w kościele czuwanie modlitewne, na którym były obecne także osoby protestujące przeciwko rządowemu projektowi wydobywania boksytów na Płaskowyżu Centralnym. Projekt ten jest – według słów premiera Nguyena Tan Dunga – „główną inicjatywą polityczną partii i państwa”.
Już 26 kwietnia gazeta „Nowe Hanoi”, będąca organem miejskiego komitetu Komunistycznej Partii Wietnamu oskarżyła ks. Nguyena Van Khai m.in. o podżeganie parafian, wzniecanie zamieszek, rzucanie fałszywych oskarżeń wobec rządu, łamanie i ośmieszanie prawa i namawianie innych do jego łamania.
Następnego dnia inna gazeta „Bezpieczeństwo Stolicy” zarzuciła duchownemu głoszenie fałszywej doktryny Kościoła i wzniecanie antyrządowych zamieszek. Inny redemptorysta, ks. Joseph Le Quang Uy z Miasta Ho Chi Minha (dawnego Sajgonu) został przez gazetę skrytykowany za sprzeciw wobec projektu budowy kopalni boksytów, a zwłaszcza za stworzenie strony internetowej, na której wezwał katolików do podpisywania on line petycji w tej sprawie.
Ks. Le Quang Uy został określony mianem głupca i ignoranta, który powoduje poważne szkody dla jedności narodu i procesu rozwoju kraju, a także spiskuje na rzecz obalenia władz. Autor artykułu wzywa je, by surowo ukarały obu księży, „bo obaj posunęli się za daleko”.
Źródło: KAI

