Przyjmując w Wielką Sobotę chrzest z rąk Benedykta XVI Magdi Cristiano Allam wystawił na niebezpieczeństwo swoje życie. Przekonany jest o tym rektor Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego, biskup Rino Fisichella. Wziął on udział w prezentacji najnowszej książki dziennikarza egipskiego pochodzenia zatytułowanej „Dzięki, Jezus”, a poświęconej jego przejściu na chrześcijaństwo.
W czasie spotkania Allam podkreślił, że równie ważne jak przyjęcie chrześcijaństwa było dla niego odejście od islamu. – Trudno zaprzeczyć, że w islamie istnieją fakty i teksty, które reprezentują ideologię śmierci – powiedział dziennikarz, podkreślając, że z tego względu „islamu nie da się pogodzić z niektórymi podstawowymi prawami osoby oraz z niezbywalnymi wartościami, którymi nie wolno frymarczyć”.
Allam potwierdził, że decydującą rolę w jego nawróceniu odegrał Benedykt XVI, którego nazwał „świadkiem nie tylko wiary, ale również wolności”, którego on sam „odkrył” dzięki głośnemu wykładowi na Uniwersytecie w Ratyzbonie. Zdaniem dziennikarza papież w przemówieniu tym „potwierdził prawdę, a mianowicie, że islam szerzono mieczem”.
– Ratzinger jest bardziej niż ktokolwiek inny świadkiem obrony wolności wewnętrznej i religijnej – powiedział Magdi Allam. Dodał, iż jest przekonany, że z muzułmanami można prowadzić dialog, musi on jednak być „oparty na zgodzie co do niezbywalnych praw, którą należy osiągnąć przed przystąpieniem do konfrontacji”.
Źródło: KAI

