Napolitano – były komunista (w latach 1942-1991) – w liście do premiera Berlusconiego wyraził dziś sprzeciw wobec ewentualnego dekretu argumentując, iż decyzję w tej sprawie powinien wydać parlament. Gdyby jednak obrano długą drogę parlamentarną, nie udałoby się uratować życia Eluany Englaro.
– To bardzo poważny i smutny moment w historii naszego kraju – stwierdził w związku ze sprawą Eluany Englaro kard. Angelo Bagnasco. Przewodniczący episkopatu Włoch przypomniał, że „stopień cywilizacji narodu mierzy się w pierwszym rzędzie poszanowaniem życia od poczęcia aż po naturalną śmierć, szczególnie gdy jest ono kruche”.
Abp Pietro Brollo, ordynariusz Udine, gdzie przebywa od wtorku 37-letnia kobieta znajdująca się od siedemnastu lat w stanie śpiączki po raz kolejny zaapelował o zwycięstwo „kultury życia nad kulturą śmierci”. Wezwał wiernych do nasilenia modlitw „ażeby Pan wspierał cierpiących i oświecił tych, na których spoczywa odpowiedzialność za tak dramatyczne decyzje”.
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej zaprzeczyło natomiast, jakoby Watykan miał wywierać presję na rząd Republiki Włoskiej. W komunikacie podpisanym przez ks. Federico Lombardiego zdementowano sensacyjne wiadomości opublikowane przez turyński dziennik „La Stampa”. Gazeta informowała jakoby watykański sekretarz stanu, kard. Tarcisio Bertone miał w tej sprawie interweniować u premiera Silvio Berlusconiego. – Wiadomość ta jest całkowicie bezpodstawna – kategorycznie stwierdził ks. Lombardi.
Źródło: KAI

