Włochy przeżywają kryzys gospodarczy. Dotknął on niemal wszystkich, ale podwyżki cen najbardziej biją w emerytów. Z powodu niskich świadczeń wielu starszych wiekiem Włochów kradnie, by zaspokoić głód – informuje „Rzeczpospolita”. Po raz pierwszy od wielu lat Włosi mają mniej oszczędności niż w roku poprzednim.
Podwyżki cen pieczywa i makaronów (o 17 proc.) oraz innych produktów żywnościowych (o ponad 7 proc.) najboleśniej uderzyły w ludzi starszych wiekiem. Nakładają się na to galopujące podwyżki cen energii, a właściwie wszystkiego, z powodu coraz droższej ropy. Jak wynika ze statystyk supermarketów, trudna sytuacja materialna coraz częściej zmusza osoby starsze do przestępstw – czytamy w „Rz”.
W ciągu ostatnich dwóch lat liczba emerytów przyłapanych na kradzieży wzrosła o połowę. Kradną teraz częściej niż obcokrajowcy i młodzież, przy czym w 98 proc. przypadków chodzi o żywność, co wskazuje, że robią to z głodu.
Każdy duży supermarket ma całą armię stałych „klientów”, którzy spędzają tam po kilka godzin tylko po to, by skorzystać z darmowej oferty reklamowej: wypić filiżankę kawy, zjeść kawałek pizzy albo kiełbasy – informuje „Rz”.
We Włoszech jest 16 milionów niepracujących emerytów (kolejnych 7 milionów mimo nabycia praw do emerytury pracuje lub dorabia). Aż 7 milionów (44 proc.) pobiera mniej niż 500 euro miesięcznie. Emerytura kolejnych 3 milionów nie przekracza 750 euro. Za takie pieniądze utrzymać się we Włoszech jest trudno, a w dużym mieście wręcz nie sposób. Wynika z tego, że 10 milionów emerytów musi korzystać ze wsparcia dzieci i krewnych albo żyć w nędzy. Odsetek emerytów-nędzarzy w ciągu ostatnich dwóch lat wzrósł z 5,8 proc. do 8,2 proc. To niemal 2 miliony starszych ludzi – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Źródło: „Rzeczpospolita”
Przypominamy, że należące do socjalistycznego euro-raju Włochy rządzone są przez lewicę.

