Cała sytuacja jest o tyle szokująca, że rządząca koalicja stara się właśnie wprowadzić w życie nową ustawę o zadaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych m.in. pod hasłem tzw. oszczędności. Parlamentarzyści już zapowiadają, że zwrócą się o wyjaśnienia do Bogdana Zdrojewskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który nadzoruje Instytut – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Anna Godzisz, rzecznik PISF, potwierdza na portalu internetowym Blogmedia 24, że na wniosek firmy Zentropa Polska przeznaczono na ten cel 1 mln złotych. Wyjaśnia, że odbyło się to w ramach tzw. priorytetu V mówiącego o koprodukcjach mniejszościowych, gdzie Instytut może dofinansowywać także filmy zagraniczne z polskim udziałem.
Sprawą zbulwersowani są posłowie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. – Jeżeli rzeczywiście tak się stało, to mamy faktycznie do czynienia z ewidentnym skandalem. Można jedynie mieć nadzieję, że jest to jakiś "wypadek przy pracy", a nie zapowiedź praktyk, które mogą być zastosowane w najbliższej przyszłości – uważa poseł Andrzej Walkowiak (Polska XXI).
Źródło: „Nasz Dziennik”

