Niebezpieczna dla polskich rodzin i szkodliwa dla porządku prawnego konwencja stambulska obowiązuje w Polsce niezmiennie od 2015 roku. Za jej przyjęcie odpowiadają politycy PO-PSL, a ratyfikacji dokumentu dokonał jeszcze prezydent Bronisław Komorowski. Pomimo wielu publicznie składanych obietnic w sprawie wypowiedzenia traktatu, politycy PiS nie podjęli dotąd żadnej inicjatywy w tej sprawie. Nasza akcja to apel o przerwanie bierności wobec tego narastającego zagrożenia.
Petycję kierujemy do premiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa rządzącego ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Domagamy się w niej spełnienia obietnicy złożonej milionom wyborców w sprawie genderowej konwencji stambulskiej – konwencji, której wdrażania w polskich szkołach pilnują obecnie instytucje międzynarodowe.
Biorąc pod uwagę, iż polskie władze mają wszystkie polityczne środki do tego, by sprawnie wypowiedzieć konwencję, do tej pory nie uczyniono nawet pierwszego kroku w sprawie. Tymczasem, coraz powszechniejszą praktyką stają się organizowane w publicznych szkołach „tęczowe piątki” oraz lekcje z tzw. „mowy nienawiści”, które pod niewinnie brzmiącymi nazwami służą deprawowaniu dzieci i młodzieży na modłę skrajnie lewicowych ideologii. Oficjalna nazwa konwencji stambulskiej – poprzez odniesienie do problematyki przeciwdziałania przemocy – także wywołuje dezorientację i dezinformację wśród obywateli. Jednakże to właśnie temat „ochrony praw kobiet”, bardzo zdecydowanie zabezpieczonych w polskim ustawodawstwie – stał się kamuflażem dla implementacji w Polsce elementów ideologii gender i postulatów radykalnej lewicy feministycznej.
W tym kontekście inicjatywa Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi urasta do rangi kluczowej sprawy – dotyczącej przyszłości polskich dzieci i naszego narodu. W naszej petycji apelujemy o natychmiastowe podjęcie działań mających na celu wypowiedzenie szkodliwej konwencji, a więc przesłanie przez rząd stosownego wniosku do parlamentu, a następnie przekazanie sprawy do prezydenta Andrzeja Dudy, który również krytykuje ów traktat.
Petycję można wciąż podpisać na stronie ZatrzymajGender.pl. Do końca stycznia 2019 roku uczyniło tak 25 tysięcy osób.

