Bez choinek, bombek, światełek i całej otoczki świątecznej obchodzone są święta Bożego Narodzenia w Zambii – opowiada ks. Marceli Prawica, najstarszy misjonarz pochodzący z diecezji radomskiej. Od 1973 roku pracuje na misji w Chingombe w Zambii. Podkreśla przy tym, że w dużym stopniu Boże Narodzenie jest świętem rodzinnym.
Ks. Prawica powiedział, że ubóstwo sprawia, że opowieść o betlejemskiej stajence staje się bardziej rzeczywista. – Nie ma stołu świątecznego, prezentów, choinki. Te rzeczy nie istnieją, ale w tej pustej ramie pewnej obrzędowości jest żłobek betlejemski, bowiem dziecko w Afryce jest ogromną wartością. Dlatego czas świąt jest ogromnym przeżyciem religijnym. Mało tego, Boże Narodzenie jest radosne, zresztą kilkugodzinna liturgia Mszy św. jest pełna śpiewu i tańca, a nawet kolęd polskich, które zostały przetłumaczone na język plemienny – opowiada Radiu Plus Radom ks. Marceli Prawica.
Źródło: KAI

