Zginął, bo manifestował w obronie życia

33-letni Harland James Drake został oskarżony o morderstwo z premedytacją działacza pro-life Jima Pouillona, który manifestował swoje poglądy przed szkołą w Michigan. Drake zeznał, że na swoją ofiarę wybrał właśnie Pouillona ze względu na jego działalność aktywizującą obrońców życia – donosi portal Fronda.pl.

Jest coś okropnego w tym w jak otwarty sposób rozmawia z nami oskarżony – mówi Sara Edwards, asystent prokuratora Shiawassee County. Drake opowiadał także o tym, że planował zabić kilka innych osób.

Pouillon został śmiertelnie postrzelony w piątek, przed Owosso High School w Michigan. Był znany wśród mieszkańców Michigan ze stania na rogach ulic i trzymania w ręku zdjęć dzieci zabitych w wyniku aborcji – informuje Fronda.pl.

Ksiądz John Fain z katolickiej parafii Świętego Pawła w Michigan wyraził swój głęboki żal z powodu śmierci parafianina. Duchowny określił Pouilliona jako „dobrego chrześcijanina i wiernego katolika”.

Źródło: Fronda.pl

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).