W referendum, które odbyło się w niedzielę, około 85 proc. mieszkańców Zurichu odrzuciło wniosek, przewidujący wprowadzenie zakazu wspomaganego samobójstwa. Około 78 proc. uczestników referendum odrzuciło także wniosek przewidujący wprowadzenie całkowitego zakazu tzw. turystyki eutanazyjnej w kantonie.
Dwie konserwatywne partie polityczne: Partia Ludowa i ewangelicka Federalna Unia Demokratyczna, prowadziły kampanię na rzecz zakazania eutanazji. W jej miejsce proponowano zapewnienie osobom ciężko chorym najwyższej jakości opieki paliatywnej. Partie podkreślały, że obecność w kantonie dwóch ośrodków, pozwalających dokonywać tzw. wspomaganego samobójstwa (Exit i Dignitas), ma negatywny wpływ na wizerunek Zurychu w świecie.
– Wspomagane samobójstwo jest owocem egoizmu i coraz większego braku pobożności – grzmiał w parlamencie Michael Welz z Federalnej Unii Demokratycznej. – Ci którzy odbierają sobie życie, wcale nie umierają w godności, ale w moralnym niepokoju i rozpaczy – stwierdził.
Inne partie polityczne, w tym Szwajcarska Partia Ludowa i Partia Socjaldemokratyczna były przeciwne ograniczaniu turystyki eutanazyjnej.
Rosnąca liczba obcokrajowców, szczególnie z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, którzy przyjeżdżają do Szwajcarii, aby popełnić samobójstwo wywołała gorącą dyskusję w kraju.
Prawo szwajcarskie zezwala na tzw. wspomagane samobójstwo pacjentów, jeśli samodzielnie i świadomie podjęli taką decyzję, a osoby pomagające popełnić samobójstwo, nie działają w celu osiągnięcia własnych korzyści.
Od czasu zalegalizowania procederu, w kraju wybuchały skandale, związane z uśmiercaniem osób umysłowo chorych. Stawiano pod znakiem zapytania legalność eutanazji.
W ubiegłym roku w ośrodku Dignitas prowadzono śledztwo w sprawie uśmiercenia człowieka chorego psychicznie. Urna z jego prochami spoczęła w jeziorze Zurich.
Źródło: LIfeSiteNews.com, AS

